Archiwa tagu: The Stone Roses

1000 słów: Brytyjskie dziedzictwo.

Ennis, Pete Reed Bradley Wiggins Man Reni Mick Jones Oto co anglia ma najlepszego - legendy i gwiazdy dziś w jedym pokoju

Jessica Ennis – złoto na igrzyskach w Londynie, Mani (Stone Roses), Jimmy Page (Led Zeppelin), Pete Reed – złoto w Londynie, John Squire (Stone Roses), Reni (Stone Roses), Bradley Wiggins – złoto w Londynie, Mick Jones (The Clash), Ian Brown (Stone Roses).

Wciąż czekamy na takich sportowców i na takich muzyków.

karl

Made of Stone – ikony madchesteru w dokumencie.

Stone Roses to zespól-fenomen. Jeden z najważniejszych brytyjskich zespołów ostatnich trzydziestu lat. Ikona kultury madchester, pionierzy sceny rave. Ich zeszłoroczny powrót i dwa koncerty w rodzinnym mieście wyprzedane na pniu były uznane za wydarzenie roku w Wielkiej Brytanii. Na pierwszej płycie umieścili kawałek pod tytułem I am The Ressurrection, drugą nazwali Second Coming. Tym razem można więc powiedzieć: third time lucky.

Właśnie ukazuje się dokument o zespole – Made of Stone. Fani zespołu, wśród nich min. Noel Gallagher, opowiadają o swoich doświadczeniach z zespołem i jego muzyką. Reżyserem filmu jest Shane Meadows, autor świetnego This is England sprzed 4 lat.

karl

GŁOŚNIEJ OD BOMB | Stone Roses – Crimson Tonight

crimson

Bycia artystą nie można się nauczyć. Artysta nie tworzy też swojej sztuki. On jest jedynie pośrednikiem, wyrazicielem głosu wszechświata w formie dźwięku. Posłańcem kosmosu. W swych początkach sztuka była próbą oddania nieuchwytnego, opisania absolutu. Po pewnym czasie okazało się, że przy okazji można też przytulić monetę i powstały dwie grupy – przekaźników energii wszechświata i biznesmenów w sztuce. Dziś ludzie zdają się ich nie odróżniać. Tendencja jest wręcz taka, że skłaniają się ku tym drugim. Na szczęście ci pierwsi są ciągle w przewadze. Choć światła sceny zostały skierowane gdzie indziej i zostali odsunięci nieco w cień, nie odebrało to nic z ich wielkości. Kiedy słucha się muzyki wystarczająco długo, można to wychwycić bez problemu – kiedy powstała z potrzeby przekazania ważnej idei a kiedy z potrzeby zarobienia pierwszego miliona. W cyklu „Głośniej od bomb” zaprezentują się ci, którzy moim zdaniem urodzili się po to, żeby wyrażać myśli/słowa/treści które chce nam przekazać wszechświat/stwórca/absolut. Ich muzyka zawiera w sobie tę niesamowitą energię. Energię, która sprawia że przekaz brzmi głośnej od bomb.

Czytaj dalej