Archiwa tagu: Mariusz Szczygieł

Stąd do wieczności, czyli na czerwonym dywanie 30-12-2013

#new

Bohater tygodnia

Święty Mikołaj

Chyba nie spodziewaliście się nikogo innego? Stworzona przez Coca Colę postać jest do dziś najlepszym pomysłem w dziedzinie reklamy – święta bez coli po prostu się nie liczą! Ale stał się też Święty Mikołaj vel Gwiazdor vel Dziadek Mróz symbolem świąt, które przestały dziś należeć jedynie do chrześcijan, jednocześnie globalnych i coraz bardziej świeckich, celebrowanych w zasadzie przez wszystkich. Muzułmanka w hidżabie i czerwonej czapce mikołaja na czubku głowy, wyznawcy Hare Kryszna składający sobie nawzajem życzenia Merry Christmas czy znajomi ateiści mówiący że jadą do domu na święta – obrazki, które widziałem w ostatnich tygodniach zmuszają do zastanowienia, czy Boże Narodzenie tracące swoje religijne oblicze to dobra czy zła wiadomość? Jeśli porozumienie ponad podziałami może się udać przy pomocy brodacza w czerwonym wdzianku, przeboleję nawet triumf amerykańskiego truciciela.

Podobnie jak Święty Mikołaj, z dalekiej podróży powrócił też Tomasz Dziemianczuk. Zamiast 10 lat w rosyjskim łagrze Putin pogroził jedynie pracownikowi naukowemu UG palcem i kazał sp…lać. „Będziemy starali się odzyskać ‚Arctic Sunrise’. To był tak naprawdę początek kampanii o stworzenie rezerwatu przyrody na terenie Arktyki, to był powód, dla którego tam się znaleźliśmy, dla którego nas aresztowano. Mam nadzieję, że ani Gazprom, ani żadna inna firma, żaden rząd nie zdoła zamknąć ust ekologom czy innym organizacjom działającym w tej sprawie” – zapowiedział Dziemianczuk.

Antybohater tygodnia

Nie popisał się Nicolas Anelka, który po strzelonym golu pokazał quenelle, antysemicki gest rozpowszechniony przez przyjaciela, Dieudonne M’bala M’bala. Anelka, mistrz świata z 1998, aktywnie wspiera radykalny nurt islamu we Francji.

Kilka miesięcy temu Giorgos Katidis został dożywotnio zdyskwalifikowany przez Grecką Federację Piłkarską za pokazanie publiczności nazistowskiego gestu. Czy podobne restrykcję zostaną zastosowane wobec gwiazdy światowej piłki?

Innym gestem wykazała się Oksana Asłanowa na dworcu w Wołgogradzie. Zamiast strzałów była eksplozja, zamiast Żydów celem była Rosja. Tym różni się wiek XXI od XX, że kiedyś Rosja prowadziła z Ameryką niewidzialne Wojny Gwiezdne, dziś oba mocarstwa zmagają się z niewidzialnym przeciwnikiem.

Lista nieobecności

Ponury żniwiarz czasem zaniedbuje robotę, żeby następnie uderzyć ze zdwojoną siłą. Tym razem trafiło na dwóch wybitnych kreatorów, a przecież Aaron Ramsey nie strzelił ani razu. Michaił Kałasznikow dłubiąc przez lata w swoim warsztacie z pewnością nie miał prawa przypuszczać, że po latach popkultura ustawi go koło Dylana, Lennona czy Hendrixa śpiewających Masters of war, War is over czy Machine gun, piosenkę zaś poświęci mu sam Mistrz Bregović. Zaczynał od czołgów, ale szybko przeszedł do mniejszego kalibru i po kilku latach skonstruował karabin, który się nie psuje. Szacuje się, że jego wynalazek znalazł 100 milionów nabywców na całym świecie, stając się także symbolem kilku organizacji, w tym Hezbollahu, irańskich Strażników Rewolucji czy całego państwa Mozambik. Wot, mołodiec!

Wojciech Kilar równie wielkim konstruktorem, a w zasadzie kompozytorem był. Ślązak ze Lwowa, jak o sobie mówił, otrzymał wszystkie możliwe tytuły i wyróżnienia, jakie mogły mu przyznać Śląsk i Polska. Autor muzyki do ponad stu filmów, w tym autorstwa Kieślowskiego, Zanussiego, Polańskiego, Campion czy Coppoli. Miłośnik Ruchu Chorzów, Mercedesów i Concorde’a, którym uwielbiał latać do Nowego Jorku. Napisał min. W stepie szerokim, muzykę do Rejsu czy Samych swoich. Jako członek Francuskiej Akademii Filmowej decydował o przyznawanych przez nią nagrodach, był koneserem francuskiego kina, nawet tego najbardziej niezależnego. Kiedy wyjechał do Paryża na stypendium do słynnej Nadii Boulanger, ta szybko stwierdziła, że w zasadzie nie ma go już czego uczyć i w ten sposób Kilar miał sporo czasu, aby poznawać dzienne i nocne życie Paryża i rozkoszować się wolnością. Pisał jedynie do filmów, które wydały mu się wystarczająco wartościowe. Kiedy z prośbą o współpracę zwrócił się do niego Brian De Palma usłyszał w odpowiedzi krótkie: nie. Czy możemy sobie wyobrazić Kupichę mówiącego: nie bankowi Millenium? Tu właśnie ujawniła się różnica między artystą a błaznem.

Cytat tygodnia

„Wysoki, bardzo dobrze ubrany, wyprostowany jak gen. Jaruzelski”

Mariusz Szczygieł o Macierewiczu, którego spotkał na lotnisku. Dziś możemy się śmiać, ale jak pan Antoni będzie wygłaszał w telewizji swoją odezwę do narodu, rozpoczynając od słów „Obywatelki i obywatele, Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią” z orłem w tle, śmiech szybko ugrzęźnie nam w gardle. Na razie jednak możemy oddać się popularnej zabawie „Znajdź 10 szczegółów różniących oba obrazki”:

 

antoni jaruzelski

 

karl