Archiwa tagu: Mad Men

Mad Men: Po sezonie s06eo6

mad-men-returns-on-april-7-the-first-of-only-26-episodes-left-in-the-critically-acclaimed-series

To już ostatnia część dyskusji na temat Ameryki, branży reklamowej i Dona/Dicka. Na ostateczne wnioski przyjdzie nam poczekać do zakończenia siódmej, ostatniej serii.

Serial ma trzy główne narracje: to historia powojennej Ameryki znaczona głównie wybuchami zimnowojennego konfliktu, zabójstwami politycznych i duchowych przywódców, ulicznymi zamieszkami i narastającą hipisowską ideologią. Po drugie obserwujemy rewolucję obyczajową wyrażaną emancypacją kobiet zyskujących coraz wyższe pozycje w hierarchii swoich firm, ale także prawo do decydowania o sobie. Choć nie wszystkie chcą z niego korzystać. Betty najchętniej posłałaby wszystkie feministki do diabła. Przede wszystkim jednak możemy obserwować fascynującą ewolucję Dona Drapera/Dicka Whitmana symbolizującego tu wszystkie cechy ameryki, które próbowano zamiatać pod dywan, choćby wojenne traumy, alkoholizm, czy nagminne zdrady w idealnym świecie idealnych rodzin zamieszkujących idealne osiedla na przedmieściach. Może jednak ponad wszystko Don symbolizuje traumę Ameryki próbującą ukryć swoją prawdziwą tożsamość zbrodniarza przyjmując nowe, dumne nazwisko i uciekając przed odpowiedzialnością za dawne zbrodnie. Czytaj dalej

Mad Men: Po sezonie s06e05

mad-men-returns-on-april-7-the-first-of-only-26-episodes-left-in-the-critically-acclaimed-series

W poprzednich częściach o serialu opowiadali jego twórca, Matt Weiner a także krytycy Guardiana  New Yorkera. NA koniec kilka osobistych refleksji na temat ostatnich odcinków i serialu w ogóle.

Choć branża reklamowa miała się wówczas wciąż świetnie, rzeczywistość lat 60-tych przedstawiona w serialu to pasmo protestów, morderstw, doniesień z Wietnamu i krwawych zamieszek, powodujących że nastrój był coraz bardziej podły. Peggy Olsen, która była jedną z najciekawszych bohaterek od samego początku, jest dowodem na istnienie fatum; wyrokiem karmy wciąż karana za poświęcenie dziecka na rzecz kariery. Kolejne próby ułożenia sobie życia i początkowe sukcesy na tym polu  na końcu zawsze przynoszą jej smak goryczy, także kariera i rozwój artystyczny nie posuwa się o krok do przodu. Wyładowuje swoją frustrację na młodych pracownikach w ten sam sposób, jaki Don robił to wobec niej. W ogóle marsz kobiet ku równości i wyzwoleniu stracił tempo. Joan awansowała na wspólnika, ale kosztem nocy spędzonej z jednym z kluczowych klientów. Kiedy zdobywa dla firmy duży kontrakt, od razu zostaje odsunięta od negocjacji, tak jakby nikt nie wierzył w jej talent a co za tym idzie przydatność dla firmy. A Betty popadła w niski ton, utrzymując wysoko gardę i swój wyniosły ton na zewnątrz, jednak przybita coraz bardziej kolejnymi zabójstwami oglądanymi w TV i atmosferą czasów roztyła się, ufarbowała włosy na czarno i stała się swoja złą siostrą, nie mogąc znaleźć dla siebie miejsca. Rewolucja i zrównywanie praw i obowiązków kobiet i mężczyzn to nie jest coś, co Betty byłoby na rękę. Poza tym dodanie jej sporej tuszy i nałożenie fatalnej maski na twarz, a następnie przywrócenie do poprzedniego wyglądu z dnia na dzień to jeden z bardziej chybionych pomysłów Weinera. Megan zaś swoje aktorskie ambicje zmuszona jest realizować w telenoweli, będąc coraz bardziej odsuwana od popadającego w odrętwienie Dona.

Pod względem sztuki filmowej to jedna z najlepszych produkcji telewizyjnych ever. Ujęcia przypominają teatralną scenę przez dopracowane w każdym detalu ujęcie, dekoracje i absolutnie perfekcyjną, dostosowana do dramatyzmu opowieści grę aktorów. Pastelowe, lekko rozmyte zdjęcia stanowią idealny pomysł na jeszcze lepsze przybliżenie nam realiów sprzed kilku dekad. Swoją drogą serial należy pochwalić za fantastyczny casting, być może najlepszy od czasu Przystanku Alaska.

Jest może najdoskonalszym dziełem w kategorii neo-noir. Choć twórcy z początku zdawali się czerpać inspirację jedynie z estetyki ówczesnego okresu, w kolejnych seriach coraz bardziej można było dostrzec również inspiracje fabularne. Każda z postaci jest zamieszana w kompromitującą intrygę, każda ma coś na sumieniu. Człowiek jest zupełnie pozbawiony wpływu na własny los, a za popełnione winy przychodzi kara, choć zawsze w innym wymiarze. Przygnębiający nastrój, który nie pozostawia złudzeń co do tego, że wszyscy jesteśmy po uszy zanurzeni w bagnie plugastwa i grzechu jest być może najdoskonalszy w historii kina.

Mad Men jest drugim biegunem doskonałości w świecie serialu. Jego antytezą, zarówno w sensie estetyki jak i wektora nastroju jest Breaking Bad. MM to wystylizowany do granic możliwości epicki sen hipsterów, być może najbardziej stylowy serial wszechczasów. Estetyka codzienności, czasem wręcz brzydoty BB aż bije po oczach. Kiedy w MM każdy, kto uczyni coś złego musi liczyć się z nieuchronnością kary, tu kłamstwa, produkcja zabójczego narkotyku czy wreszcie morderstwa wciąż uchodzą płazem. Kiedy świadomość uczynionych krzywd powoduje, że Don popada w coraz większą rozpacz, Heisenberg, czyli Walter White w miarę jak zostaje coraz większym mistrzem zbrodni zyskuje pewność siebie. Zakleszczone w śmiertelnym uścisku wydają się swoimi lustrzanymi odbiciami, łącznie z  bliźniaczymi inicjałami: Mad Men i Don Draper kontra Breaking Bad i Walther White. Niczym Marylin Monroe kontra Brigitte Bardot. Magia kina! Swoją drogą co jest przeciwieństwem doskonałości dla M jak Miłość?

Autorzy są złośliwi wobec dzisiejszych palaczy. Bohaterowie ostentacyjnie palą w miejscach, w których dziś palenie jest surowo wzbronione. I nie ograniczają się tylko do tytoniu.

Zamiana tożsamości Drapera/Dicka Whitmana zapożyczona jest z filmu Harry Angel, podkreślona dodatkowo wątkiem przeszczepu serca.

Kalifornia wydaje się być rajem na ziemi, pod koniec serii wszyscy mówią tylko o niej. W dobie zmian, głównie na gorsze, tracąc grunt pod nogami niemal wszyscy szukają ukojenia w eskapistycznej wizji raju na ziemi. To Hollywood ze swoją fabryką snów ale też kraina hipisów i ich luźnego podejścia do życia, przeciwne do sztywnych reguł biznesu w Nowym Jorku, gdzie dodatkowo przemoc i przestępczość coraz liczniej rozlewa się po mieście. Kiedyś Don jeździł tam żeby się zregenerować i zaznać spokoju. Dziś planuje nowy początek, żeby uratować związek z Megan, choć może bardziej samego siebie przed destrukcyjnymi zachowaniami. Jest konsekwentny, to samo proponował swojej kochance kilka miesięcy wcześniej.

karl

Mad Men: Po sezonie s06e04

mad-men-returns-on-april-7-the-first-of-only-26-episodes-left-in-the-critically-acclaimed-series

Newyorker pisze o lękach ogłoszeniodawców przed umieszczaniem reklam w czasie antenowym Mad Men:

„Mad Men” to uznana telewizyjna marka, z oddanymi widzami w pożądanym przez reklamodawców wieku. Jednak jego nadawca, AMC, napotkał na pewne problemy w sprzedaży czasu antenowego. Możemy sobie jedynie wyobrazić burzliwe narady na temat sposobów uzyskania „synergii” emitowanych spotów z modnym, stylowym serialem który sam traktuje o reklamie. Stworzenie reklam, które dorównywałyby poziomem do fikcyjnego świata Sterling Cooper i Reszta okazało się nie lada problemem. Który producent kamer cyfrowych byłby gotowy na umieszczenie swojej reklamy tuż po tym, jak Don Draper na nowo zdefiniował termin ‘nostalgia’ i wyczarował karuzelę do slajdów Kodaka? Liczne agencje reklamowe podjęły wyzwanie, jak do tej pory jednak z marnym skutkiem. Ci, którzy oglądali najnowsze odcinki za pośrednictwem AMC mogli dostrzec nowy trend. Niektóre głosy i twarze mogą się nam wydać znajome.

Czytaj dalej

Mad Men: Po sezonie s06e03

mad-men-returns-on-april-7-the-first-of-only-26-episodes-left-in-the-critically-acclaimed-series

W innym miejscu New York Timesa znajdujemy zapis rozmowy Sloane Crosley and Logan Hill przyłapanych w redakcji na plotkach na temat ostatniej serii. Co sądzą o niej obie panie?

Logan Hill: A więc udało się. Dotrwałyśmy do końca. To był może jeden z najgorszych sezonów, miał jednak świetne zakończenie i kilka niezłych kwestii. Po za tym każdy wątek niósł ze sobą napięcie. Co o tym sądzisz?

Sloane Crosley: Tytuły odcinków sprawiały, że czułam się jakbym oglądała telenowelę, w której gra Megan. Nie widzimy, jak Don uderza nawiedzonego kaznodzieję w barze, nie widzimy, jak ogłasza swoją przeprowadzkę do Los Angleles, ani też nie widzimy odpowiedzi Trudy na prośbę Pete’a o zobaczenie się z córką. Ale w końcu nie pozwala nam to na wyciąganie oczywistych wniosków. Chciałabym coś podobnego oglądać w następnym sezonie.

Czytaj dalej

Mad Men: Po sezonie s06e02

mad-men-returns-on-april-7-the-first-of-only-26-episodes-left-in-the-critically-acclaimed-series

Matthew Weiner, twórca serialu opowiada o nim w rozmowie z N Y Times:

- Serial kończy się karą dla Dona, choć pewnie nie taką, jakiej byśmy się spodziewali. Choć cała ostatnia pokazuje rewolucję lat ’60, to Don Draper ciągle wraca do punktu wyjścia i wywołuje to w nim ogromny niepokój. Spodziewamy się, że Megan w końcu dowie się o jego romansie z Sylvią, ale pokrętny scenariusz każe tego odkrycia dokonać Sally. To najgorsze, co mogło spotkać Dona. Jego największym problemem jest jego dzieciństwo, zrozumienie kim jest, co sądzi o sobie samym, jego niezaspokojenie seksualne mające rekompensować  mu niedostatki uczuć, czemu nie może rozpocząć takiego życia, jakiego by sobie życzył. W końcu zostanie zmuszony do odpowiedzenia na podstawowe pytanie o własną tożsamość. W końcu zostaje zmuszony do spojrzenia w lustro i stwierdzenia: oto, kim jestem. To mógłby być ogromny krok dla każdego z nas, dla większości wręcz nieosiągalny.

Czytaj dalej

Mad Men: Po sezonie s06e01

mad-men-returns-on-april-7-the-first-of-only-26-episodes-left-in-the-critically-acclaimed-series

Koniec szóstej serii wywołał lawinę komentarzy w zachodniej prasie. Zwracano uwagę min. na smaczki, jakie można było wyłapać w jej trakcie. Gest Dona z ostatniego odcinka, który rezygnuje z wyjazdu do Kalifornii oddając swoje miejsce Tedowi, jest cytatem z powieści Dickensa „Opowieść o dwóch miastach”, wielokrotnie adaptowanej na potrzeby filmów i seriali. Taki tytuł nosił też jeden z odcinków, w którym Don, kompletnie pijany i upalony haszyszem widzi swoje martwe ciało pływające w basenie. Był to niewątpliwie sezon literatury: w pierwszym odcinku Don czyta „Boską komedię” Dantego a jeden z odcinków nazywał się Quality of mercy co jest cytatem z „Kupca Weneckiego” Szekspira. Paradoksalnie jednak cały sezon przypominał operę mydlaną, podobną do tej w której zaczęła grać Megan Draper, „To Have and to hold”. Czytaj dalej