Nowe-stare na polskiej scenie

gallileous

 

Jeśli szukać bijącego serca polskiej muzyki, szczególnie jeśli mamy na myśli metal albo blues, trzeba jechać na Śląsk. Kiedy oba gatunki sprowadzały się w latach 80. do Polski rządzili TSA i KAT, Dżem i SBB. Jakiś czas później w Wodzisławiu Śląskim zaczęło pachnieć siarką i dudnić funeral doom metalem. To z mroków kopalni i dymów hut wyłonił się Gallileous. Przez ćwierć wieku utrzymywali kurs na powolne i ciężkie do nieprzytomności brzmienie, w końcu jednak przyszedł czas na odmianę. W składzie pojawiła się Ania Szczypior i zespół przeniósł się do Kalifornii. Może nie fizycznie, ale na pewno stylistycznie.

 

 

 

 

W rozmowach z mediami zaczęli opowiadać historie typu ” Kosmiczni Pielgrzymi eksplorują lata świetlne czasoprzestrzeni kontynuując kosmiczne wątki liryczne” co w kwestii najważniejszej, czyli tej dotyczącej brzmienia oznaczało fascynację pustynnym rockiem. I tu pojawia się blues, bo tak jak nie ma porządnego stonera bez metalu, tak nie ma i bez odrobiny bluesa. Fascynacja nie oznaczała tylko słuchania płyt i chodzenia na koncerty, odcisnęła mocny ślad podczas ostatniej wizyty w studiu. „Stereotrip”, płyta z 2016 roku trzyma krajowy poziom. Nie odkrywa (wbrew przechwałkom) nowych zakątków kosmosu, ale nóżką potupie każdy, kto wie co do dobre i dłużej posłucha kolejnych kawałków. Klasyczne autostradowe monotonne tempo, przeciągane dźwięki wokalisty, fuzz i delay podpięte pod gitary.

 

 

Coraz powszechniejsza jest konstatacja, że muzyka wydała już z siebie wszystko co miała najlepszego. Wszystko zostało już powiedziane, zaśpiewane i zagrane. Kres nastąpił dwadzieścia lat temu, dziś zarówno ci co słuchają, jak i ci co grają odkurzają stare płyty. Najlepiej grało się w latach 50, 60 i 70 i do grania z tamtych lat wraca cały świat (czy czuję że rymuję?). Wrócili też panowie i pani z Gallileous, do psychodelii i bluesa, do AC/DC i Motorhead. Nie ma wyjścia, trzeba szyć z tego co już było. Ale to paradoksalnie dobra wiadomość. Więcej dobrego – to powinno być nasze motto podczas rozmów na temat charakteru współczesnego grania.

 

karl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>