NOWOŚCI | Kasia Lins

kasia-lins

 

Mejdżersi umierają ale wciąż nie chcą umrzeć. Ciągle walczą, cudem przyciągając takie zjawiska jak Kasia Lins. Na tle tego co od lat dostarcza branża, której słoń na ucho nadepnął, nowa dziewczyna od Universala od biedy daje się słuchać.

 

 

Ta bieda trwa już jakiś czas, a ja z przyzwyczajenia nie mam zupełnie pojęcia, czego tam się słucha w gimnazjach i na dyskotekach i za każdym razem muszę sprawdzać w internecie i na przykład teraz na topie są Lisowska, Margaret, Grzeszczak i Jula. Cudowne, jestem wstrząśnięty i zmieszany. Nic się nie zmieniło do lat 90, kiedy Big Cyc śpiewał nie ma na to żadnej rady, dziś śpiewają tyko baby. Kasia na tym tle wypada całkiem znośnie, w porównaniu do konkurencji to półka wyżej, w zasadzie kilka półek. Rzadko w Polsce dostajemy taką produkcję, taki smaczny aranż, smaczny, ciekawy i przystępny (i tylko na jakiś czas na London Grammar powinna dostać embargo). W końcu to Bors, który wciąż zdaje się rozwijać. Świetnie się też ogląda, bo nie wiem czy wiecie, ale dziś muzykę się ogląda (głównie na pewnej stronie na Y jak Yeti) i Kasia ma parę obrazków, które z przyjemnością się ogląda. Jednak wszystko na tym świecie składa się z treści i formy, a skoro forma już została omówiona – słowo o treści. Zahaczają o banał, niestety te piosenki o nieszczęśliwej miłości, było już takich w historii dwa i pół miliona.

 

 

Że Beyonce i Rihanna śpiewają głupiej? Ano śpiewają, ale ciągle mają w Polsce kilka razy więcej fanek niż Lins. I to powinno być wyzwaniem dla Kasi, żeby za parę lat sytuacja się odwróciła, czego wam, jej i sobie życzę.

 

karl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>