Parytet

a1017f789d00acd56246dfc2e5e3d1de,640,0,0,0

 

Jedni się po ostatnich wyborach smucą, inni cieszą, ot, normalne reakcje po każdych wyborach. Jednak kto jak kto, ale feministki powinny dać na tacę albo wpłacić Sławkowi Sierakowskiemu jakąś hojną dotację, ot ich sen się spełnił. Sen o Parytecie, magicznym zaklęciu rozwiązującym wszystkie problemy kobiet właśnie się spełnia. Oto wstaję w poniedziałek rano i na twarz dostaję nowymi rozporządzeniami miłościwie nam panującej partii. I tak Beatka „Broszka” Szydło na początku stycznia, żeby ratować księżycowy budżet, sprzedała zagranicznym inwestorom, głównie niemieckim bankom i funduszom inwestycyjnym obligacje państwowe na kwotę 4,5 mld złotych. Operacja tak się spodobała Jarkowi, że postanowił dorzucić jeszcze do pieca i tydzień później dorzucił kolejne obligacje za 7,8 mld. Nabywcy oczywiście byli ci sami. Tak oto wystarczyły dwa tygodnie nowego roku, żeby PiS zwiększył zadłużenie Polski o ponad 12 mld złotych. Ale to nie koniec dobrych wiadomości. Oto Beata numer dwa, niejaka Kempa ogłosiła właśnie program masowych zwolnień w urzędach. Wszyscy ci, którzy nie zdecydują się na złożenie hołdu Jarkowi, muszą pakować manatki . „Kadra kierownicza to musi być grupa ludzi, która ręka w rękę pójdzie z ministrem czy wojewodą naprawiać państwo. Jeśli ktoś nie będzie chciał z naszym rządem współpracować, to stosunek pracy z nim zostanie rozwiązany” zapowiada Beata numer dwa i możemy być pewni, że nie żartuje. Bierut też nie żartował. Specjalna, w ekspresowym tempie przegłosowana ustawa znosi obowiązek organizowania konkursów przy zatrudnianiu urzędników,  nie przewiduje konkursów, znosi też wymóg znajomości służby cywilnej przez kandydatów, nowi dyrektorzy nie muszą być też apolityczni. Brawo! To jednak nie koniec świetnych wieści. Oto Krystyna „profesor” Pawłowicz zostanie szefową komisji do badania nieprawidłowości rządów PO. Innymi słowy fucha na co najmniej kilka lat. Największą zagadką pozostaje, kto wygra walkę o catering dla Kryśki, wiadomo że panna Krysia nie zwykła marnować czasu na odwiedzanie stołówki i posiłki konsumuje w trakcie obrad. Ale tylko wtedy, kiedy nie poucza maluczkich, nie znosząc słów sprzeciwu, w swoich krótkich eksplozjach kultury. Tak oto Parytet zastosowany w praktyce rozwiązuje kolejno jeden po drugim problemy z jakimi poprzednie rządy borykały się latami. I tylko po cichu się zastanawiam, czy ktoś zaproponuje kiedyś inny parytet, taki oto, żeby chociaż połowa urzędników w Polsce była mądra. Na autora takiego postulatu głosować będę do końca życia.

 

karl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>