Eric Clapton: Śmierć, Antigua i Blues.

eric-clapton (1)

 

Dziś wielkie święto muzyki – 70. urodziny Erica Claptona, wymienianego jednym tchem obok takich nazwisk jak Muddy Waters, BB King, Buddy Guy czy Jimi Hendrix. Obecność białego chłopaka z Anglii w galerii sław bluesa złożonej w zasadzie z samych Afroamerykanów czyni go absolutnie wyjątkowym. Ale to obecność jak najbardziej uzasadniona, trio Hendrix-Page-Clapton jest uznawane za Trzech Króli Gitary. Szybko poznali się na nim Anglicy, którzy w latach 60. na murach wypisywali hasło: CLAPTON IS GOD. Z tego, co spotkało go przez te 70 lat można ułożyć kilka ciekawych biografii. Pełnych zbiegów okoliczności, tragedii ale także pięknych przyjaźni. Oto opowieść o Ericu Claptonie.

 

eric_clapton_3

 

 

Życiowe zakręty

 

W wieku 9 lat dowiedział się, że jego rodzice są w rzeczywistości jego dziadkami. Dopiero w 2007 roku Michael Woloshuk w artykule dla Ottawa Citizen ustalił personalia jego ojca, oficera armii kanadyjskiej. Informacja była dla niego prawdziwym wstrząsem. Nie ostanim w życiu. Nagrywając płytę Layla and other Assorted Love Songs w studio pojawił się Duane Allman, założyciel słynnego The Allman Brothers Band. Z miejsca zostali przyjaciółmi. Rok później Duane już nie żył – zginął w wypadku motocyklowym. Podobny los spotkał Carla Radle, basistę, z którym grał przez całe lata 70. Jim Gordon, perkusista z tamtego okresu, pod wpływem silnej schizofrenii zabił matkę, do dziś przebywa w zakładzie zamkniętym. W 1990 roku odbywał wspólną trasę z Stevie Ray Vaughanem. 27 sierpnia, w trakcie potężnej burzy helikopter z Vaughanem na pokładzie rozbił się o ziemię. Największa tragedia nastąpiła jednak rok później. Pierworodny syn, Connor wypadł z okna mieszkania na 53. piętrze bloku na Manhattanie. Slowhand poświęcił mu jeden ze swoich najsłynniejszych utworów, „Tears In Heaven”. Jeśli dodamy, że  przez ponad dekadę, aż do początku lat 80. zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, a także z odrzuceniem ze strony Patti Boyd, żony George’a Harrisona, pytania o źródła inspiracji tracą sens.

 

Przypadek

 

Jego życie pełne jest zbiegów okoliczności i niezwykłych faktów, wiele zależało od przypadku, często los stawiał jego przyszłość na ostrzu noża. Crossroads, czyli rozstaje dróg towarzyszyły mu przez całe życie. To nie tylko jeden z jego najsłynniejszych utworów, nagrał też płytę z piosenkami Roberta Johnsona, pioniera muzyki bluesowej, którey posądzany jest o sprzedanie duszy diabłu, o północy, na jedynm z crossorads Mississippi. Mógł nigdy nie zostać gitarzystą, początkowo nauka gry na insrumencie zuepłnie mu nie szła, był bliski jej porzucenia. Zafascynowany zespołem The Band postanowił się do niego przyłączyć, jednak jego prośba została odrzucona. W składzie zespołu widział go za to John Lennon, jednak zanim zdążył złożyć mu propozycję The Beatles się rozpadli. Jego losy z pewnością potoczyły by się zupełnie inaczej, gdyby na każdym z rozstajów dróg wybrał inną drogę.

 

Blues

 

Jednak jego życie to nie tylko seria życiowych perypetii. Od ponad 50 lat tworzy i występuje na scenie. Trudno znaleźć postać ze świata muzyki gitarowej, który nie nagrywał czy tylko występował razem z Claptonem. Trudno przecenić jego miejsce w rozwoju muzyki XX wieku. Trudno też stwierdzić czy największe zasługi należą się kompozycjom, wirtuozerii czy niesamowitej lekkości jego gry. W każdej z tych dziedzin przez całe dziesięciolecia pozostaje niedościgniony. Mówi się, że Clapton gra bluesa. Byłoby to jednak uproszczenie. W jednym z odcinków dokumentalnego serialu „The Blues” BB King mówi: gdyby nie brytyjscy muzycy, czarni muzycy w Ameryce wciąż tkwili by w tym samym piekle. Otworzyli drzwi, które wciąż byłyby zamknięte za mojego życia. Zapewnili należną im sławę, nie byli jednak w pełni oddać ducha tej muzyki. Oglądając serial, można łatwo zauważyć, że sposób akcentowania, frazowanie oryginalnych bluesmanów jest bardzo specyficzne, potrafią to jedynie potomkowie mieszkańców Afryki. Biali przepuścili go przez filtr swojej wrażliwści i muzycznych doświadczeń. Nie znaczy to wcale, że są gorsi. Grają muzykę, która jest o wiele bardziej przyswajalna dla ucha europejczyków. Dlatego nazywanie Claptona muzykiem tyko bluesowym jest sporym uproszczeniem. W latach 60. W składach The Yardbirds i Cream grał rocka, czasem nawet hard rocka. Kiedy w latach 70. stał się artystą solowym, na jego płytach często pojawiało się reggae. Po tym, jak alkohol i narkotyki zabrały mu większość lat 70. i 80. zdołał się podnieść i w 1992 nagrał koncert MTV Unplugged, który stał się początkiem niezwykłej popularności akustycznych koncertów na całym świecie. W 2000 roku BB King i Eric nagrali wspólną płytę, cztery lata później Clapton zmierzył się z utworami Johnsona.  Na dobre powrócił do bluesa.

 

Przyjaciele

 

W jego życiu nie brakowało jednego – przyjaciół. Wyjąwszy początek lat 70., kiedy na kilka lat zaszył się w swojej posiadłości w hrabstwie Surrey, gdzie kultywował bliższą znajomość z heroiną, przez całą karierę podróżował po świecie, grając i spędzając czas w zasadzie ze wszystkimi największymi. Grając jeszcze w The Yardbirds na jednej z płyt gościnnie wystąpił Sonny Boy Williamson. Na swoje miejsce polecił dwóch anonimowych wówczas kolegów. Byli to Jimmy Page i Jeff Beck. Odszedł z zespołu, ponieważ zaprosił go do składu inny gigant brytyjskiego bluesa, John Mayall. Chwilę później tworzył już jednak pierwszą supergrupę w historii, słynne powertrio Cream. W tym czasie do Londynu przybył Jimi Hendrix co rozpoczęło ich zażartą rywalizację o prymat w świecie gitary (nie zabrakło nawet pojedynku na fryzury), co nie przeszkadzało im zostać dobrymi kumplami. Z powodu tarć pomiędzy całą trójką Cream zakończył działalność, żeby zrobić miejsce Blind Faith z Claptonem i Stevem Winwoodem w składzie. Zespół okazał się tylko epizodem i tak powstała następna formacja. Do składu Derek and the Dominos dołączył wkrótce wspomniany Allman…. Po stracie i poważnym załamaniu rękę wyciągnął w jego stronę Pete Townsend. W rewanżu Clapton wystąpił gościnnie na płycie The Who. Skoro wspomniany został John Lennon, nie może zabraknąć Harrisona. W swoim czasie to jeden z jego największych przyjaciół. Kiedy dowiedział się o romansie Erica z jego własną żoną, ich uczucia znalazły się nagle na przeciwnym biegunie. W latach 70. współpracowali z Claptonem min. Robbie Robertson, członek The Band, a także J.J. Cale , kompozytor „Cocaine” i „After Midnight”. Na początku lat 80. Na dłużej związał się  z Rogerem Watersem, który był świeżo po rozstaniu z Pink Floyd, a następnie z Philem Collinsem. W roku 1989 nagrał gwiazdorską płytę „Journeyman”, na której pojawili się min. Collins, Harrison, Mick Jones, David Sanborn, Chaka Khan czy Robert Cray. Rok później musiał przerwać feralną trasę z Stevie Ray Vaughanem. Od lat 90. Regularnie można go zobaczyć na scenie z Markiem Knopflerem, Keithem Richardsem czy Chuckiem Berry.

 

 

 

Clapton prywatnie

 

Geniusz Claptona – muzyka kontrastuje ze skromnością Claptona – człowieka, w trakcie trwającej ponad 50 kariery przyjaźnił się z wieloma muzykami, jednak umiarkowanie udzielał się w mediach, a te nie miały szansy relacjonować żadnych ekscesów w jego wykonaniu. W przeciwieństwie do kolegów, którzy od dawna obrastają w tłuszcz, on nie zamierza wieszać gitary na kołku choć dawno przekroczył wiek emerytalny. Coraz częściej działa na rzecz innych.Od 1971 roku, kiedy wystąpił podczas Concert for Bangladesh, regularnie bierze udział w akcjach charytatywnych. Pobyt na uroczej wyspie Antigua pod koniec lat 70. zaowocował założeniem kliniki odwykowej, choć bez zasobnego portfela trudno jest się do niej dostać. Fundusze na utrzymanie zbierane są podczas autorskiego festiwalu Erica, Crossroads Blues Festival. Co kilka lat, w różnych miastach Stanów Zjednoczonych największe postaci muzyki okołobluesowej występują razem na scenie. Fantastyczne występy, które trafiły na płyty z muzyką i koncerty na DVD z serii Crossroads to jeszcze jeden dowód na to, że Clapton jest Bogiem. Który to już raz los sprzyja mu na rozstajach dróg?

 

 Dwudziesty pierwszy wiek

 

Czy dziś jest już tylko dinozaurem występującym dla fanów bluesa na emeryturze? Dla nastolatków przyklejonych do telewizora i smartfona, nawet jeśli nazwisko Clapton otarło im się o uszy, jest postacią anonimową. Kolejne pokolenia muzyków wciąż go jednak cenią, szanują i nieustannie składają mu hołdy. Blues też wbrew zaklęciom wielu wciąż ma się dobrze, w latach 90. gwiazdami byli Kenny Wayne Shepperd czy Johnny Lang, dekadę później objawili się White Stripes i Black Keys. Na Crossroads Festival regularnie pojawiają się John Mayer, Derek Trucks czy Gary Clark Jr. A są jeszcze Alabama Shakes, Curtis Harding czy Little Hurricane. Od kilunastu lat w branży panuje posucha wielkich postaci i rewolucyjnych zjawisk. Muzyka spogląda za siebie i widzi takie postaci, jak Clapton z jego prawie pięćdziesięcioma płytami na koncie. Eric jednak zamiast odcinać kupony od dawnej sławy ma się dobrze i nagrywa kolejne fantastyczne płyty. Jak na kolesia z Ripley przystało.

 

Pisząc na początku o galerii sław, nie miałem na myśli jakiejś enigmatycznej, przypadkowej listy postaci. Całkiem poważna instytucja zwana The Blues Foundation ogłosiła właśnie nazwiska muzyków, którzy zostaną  w tym roku włączeni do Blues Hall of Fame. To Tommy Brown, Little Richard i Eric Clapton, jako pierwszy muzyk spoza Stanów Zjednoczonych. W samą porę, chciałoby się powiedzieć.

 

karl

Komentarze

  1. eLPe

    Chyba chodziło autorowi o Crossroads Guitar Festival, który odbywa się co 3 lata i jest pomysłem Claptona, nigdy nie odbył się w Chicago.

    Crossroads Blues Festival to zupełnie inny coroczny festiwal muzyki bluesowej i nie ma z powyższym nic wspólnego poza muzyką.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Karol Autor wpisu

      Tak, Crossroads BLUES Festival i Crossroads GUITAR Festival to rzeczywiście dwa różne festiwale, nie mam słów na swoje usprawiedliwienie.
      Natomiast nieprawdą jest, jakoby claptonowski festiwal nigdy nie trafił do Chicago, gościł tam dwukrotnie:

      http://www.whereseric.com/the-vault/websites-official/crossroads-guitar-festival

      Odbyła się jeszcze jedna, nie wymieniona tu pierwsza edycja w Madison Square Garden w NY.
      Również pozdrawiam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>