Before and after.

tab_width

 

Czym są dwie godziny dla tych, którzy spędzają każdy dzień w nudnej pracy wpatrując się w ten sam monitor, siedząc na tym samym krześle? Jaka duchowa przemiana dokonuje się w nich między, dajmy na to, 10 a 12? Tak niewielka, że nie warto jej w zasadzie wspominać.  A jak to wygląda w przypadku artystów występujących na najsłynniejszych scenach świata? Tom Oldham odpowiada na to pytanie przy pomocy serii zdjęć „przed” i „po”. W tym przypadku to często prawdziwe Katharsis, przejście na drugą stronę tęczy, te półtorej, dwie godziny, które dzielą początek i koniec koncertu sprawiają kolosalną różnicę nie tylko w nastroju, ale jak widać również w w wizerunku. Świetnie opisywał to Jerzy Bierwiaczonek w dokumencie „Sie macie ludzie”. Na jego zdjęciach Riedel wchodził na scenę w pełnym rynsztunku – w kapeluszu i kurtce, kończył w mokrej od potu koszulce na ramiączka. Do niedawna tą tradycję podtrzymywał Arek Jakubik ze swoim Dr. Misio, kończąc koncert w mało galowej bieliźnie, ale i tak mistrzem koncertowego strip tease’u pozostaje Angus Young. Więcej zdjęć TU.

 

5763738

 

 

 

5763737

 

 

5763739

 

 

5763740

 

 

5763736

 

 

5763735

 

 

AC DC

 

 

karl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>