Lampa to nie tranzystor.

 

Najniższa kasta blogerów to ci, którzy zajmują się wrzucaniem filmów z Youtube. Cóż może być prostszego od wklejenia linka? Jednak najnowsze wideo Lao Che zasługuje na uwagę jak mało które. Panowie nie nakręcili samego obrazu, ale nagrali wykon w Rolling Tapes Studio kawałka „Dym”. Dzięki temu możemy tu usłyszeć wersję różniącą się od oryginału z Soundtracku. A przebitki na sprzęt w studiu to prawdziwa orgia dla fanów analogowego brzmienia. Za Spiętym widzimy ścianę  wzmacniaczy. Te wszystkie Marshalle, Orange i Fendery a nade wszystko lampowy wzmacniacz to esencja rocka! A dochodzą jeszcze oldschoolwe mikrofony i zestawa Hammonda, na którym gra Wieża. Różnica pomiędzy dobrym a złym bandem to kwestia odnalezienia właściwego stylu. Zdaje się, że Lao Che posiadło ten sekret.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>