Miś z celuloidu.

orzeł

 

Z czasów Edwarda Gierka pamiętamy milionowe pożyczki, słynne „pomożecie” i wizyty gospodarskie. Podczas tych ostatnich zwożono trzodę z całej okolicy, malowano trawę i przepędzano z kadru pijaczków, żeby telewizja mogła po raz kolejny pokazać, jak Polska rośnie w siłę, a ludziom się żyje dostatniej. Pilnym uczniem sir Edwarda okazuje się być miłościwie nam panujący Donald Tusk. Niedawno oglądaliśmy spot z okazji 10-lecia w Unii, dziś telewizja raczy nas dziełem pt. „Polska oczami orła”, a w kolejce czekają następne, każde ministerstwo chce mieć swój film za, bagatela, kilka milionów każdy. Mają rozmach skurwysyny. Ale chyba słusznie, ludzie zagonieni między pracą, domem a supermarketem mogli nawet nie zauważyć, że Polska niepostrzeżenie zamieniła się we współczesną Arkadię. Że co, pensje niskie a podatki wysokie? Nie można mieć wszystkiego, przecież są autostrady, stadiony, aquaparki i Orliki. Co za niewdzięczny naród…

Tym razem Donald zdejmuje białego ptaka z godła, wypuszcza go nad naszymi głowami i pokazuje nam Polskę z pokładu helikoptera. Trzeba przyznać, że sprytnie to sobie wymyślili. Nie widać dziur w jezdni i nieodśnieżonych chodników, brzydoty milionów kiczowatych reklam, wręczanych łapówek, zdegenerowanych urzędników, oderwanych od rzeczywistości polityków i niewolników w agencjach pracy. Poniżej kilka najsmakowitszych cytatów wraz z refleksjami autora. Że co, że zgorzkniały? Pewnie tak, stary dziad, w dodatku bez państwowej synekury, to się czepia.

 

 

- Przyjrzyjmy się Polsce w ćwierć wieku po odzyskaniu niepodległości.

Z helikoptera? Bali się, że będą w nich rzucać kamieniami?

 

- Nad polskie morze przyjeżdżają turyści z całego świata.

Serio, Australia i Nowa Zelandia teraz wali do nas?

 

Niektórzy Polacy mają okazję wpaść na plaże na chwilę, zrelaksować się po pracy.

Szczególnie niewolnicy z Reala albo Carefoura z Bytomia. Po 12 godzinach pracy za 5 zł/h.

 

- Jedno ze spełnionych marzeń w Trójmieście: Pomorski Park Naukowo Technologiczny.

Marzenia o godnych płacach i przyjazdnych urzędach odkładamy na półkę. Na razie Parki.

 

- Jest miejscem rozwoju przedsiębiorstw i badań naukowych.

A uzyskane w ten sposób patenty na pniu kupią Niemcy i Amerykanie. Po cenach preferencyjnych.

 

- 1200 wyników badań znalazło praktyczne zastosowanie.

A w Niemczech? Milion?

 

- Polacy wymyślili prawie 6000 tysięcy usług związanych z internetem. Powstało też 50 tys. kilometrów internetu szerokopasmowego, który otwiera nas na świat.

Co pozwoliło zwiększyć pensję minimalną o… Na razie nie pozwoliło.

 

- Kitesurfing to nowy sport i pasja wielu polaków. Doskonale wyraża nasze pragnienie wolnośći i marzeń, dla której nie ma granic.

Sam dziś widziałem, jak z pośredniaka wyszło trzech bezrobotnych z deskami pod pachą. Jak nic szli pokitesufować.

 

Zewnętrzna powłoka PGE Arena ma powierzchnię 4,5 ha.

Nawet taka powierzchnia nie wystarczyła, żeby obronić Polaków przed Amber Gold.

 

- Stocznia Gdańska: miejsce, gdzie rozpoczęła się polska podróż do wolności. Od 25 lat uczymy się z niej korzystać.

My czyli kto? Na razie korzystają z niej koledzy urzędników i zachodnie koncerny. A stocznia jest konsekwentnie wyburzana, bo nie opłacało się jej utrzymać. Lepiej będzie, jeśli Niemcy i Holendrzy będą budowali okręty za nas.

 

- Nasza siła, nadzieja i wiara w wartości pozostają te same. Pomnik na Westerplatte przypomina że są wartości, których należy zawsze bronić.

Niech zgadnę jakie to wartości: rodzinne? Rodzina na swoim? To w ostatnim ćwierćwieczu rządzący opanowali do perfekcji. Co prawda za pieniądze z naszych podatków, ale to szczegół.

 

- Gdański terminal kontenerowy DCT to symbol wolności handlu.

Ciekawe czy Stowarzyszenie Pokrzywdzonych Przedsiębiorców i Niepokonani 2012 też są tego zdania.

 

- Lotnisko im. Lecha Wałęsy oznacza wolność podróżowania p całej Europie bez paszportu.

Ale jak latać, panie Premierze, kiedy nie ma już OLT? Zresztą pan Premier rządowym co weekend  w obydwie strony i tak może bez paszportu.

 

- Przez dziesięć lat z pomocą środków unijnych wybudowano lub zmodernizowano w Polsce 14 tysięcy dróg wojewódzkich gminnych i powiatowych, w tym 2100 km dróg ekspresowych i autostrad.

Co prawda za podwójną cenę, bo trzeba było wliczyć łapówki, ale przecież jakieś koszty muszą być.

 

- Elbląską Starówkę odbudowano niemal od zera.  …Widzimy Kanał Elbląski, jeden z 7 cudów Polski.  …Widzimy malownicze pola.

Mieliśmy mówić o zmianach ostatnich 10 lat, jednak w miarę trwania filmu autor tekstu dopisywał coraz więcej zasług naszego najjaśniejszego rządu. Nawet malownicze pola.

 

- W ciągu ostatnich lat polskie rolnictwo stało się najnowocześniejszym w Europie.

Jest tak nowoczesne, że nie musi nawet płacić podatków. A poza tym czy wylewanie na pola milionów litrów chemii to taki powód do dumy, no nie wiem…

 

- Polskie rolnictwo wzięło na tyle duży rozmach, że nasze produkty wylądowały w najdalszych zakątkach Europy.

Musiały, u nas miejsce zajęły produkty z Chin.

 

- Tylko w ostatnich kilku latach zrealizowano przy wsparciu Unijnym ponad 500 inwestycji w zakresie odnawialnych źródeł energii. Ponad 10% energii w Polsce pochodzi z wiatru, słońca, wody i biopaliw.

A taki Marcin Mizgalski z Chotomowa tylko robi czarny PR.

 

- Przemiany najlepiej widać w Warszawie, nowoczesnej i tętniącej życiem.

Szczeglnie polecamy klub Cocomo.

 

- Jeszcze dwadzieścia lat temu większości tych wieżowców nie było.

A teraz są i Polacy wesoło sobie pracują na stażach i umowach śmieciowych. Jest Ameryka.

 

- Kubatura stadionu Narodowego to milion metrów sześciennych.

To bardzo ważne, dzięki temu zmieścili się wszyscy fani Madonny. Jeszcze tylko musimy popracować nad otwieraniem dachu i będzie prawdziwa Europa!

 

- Łączna długość schodów to 10 kilometrów.

Schody do nieba, chciałby się powiedzieć.

 

- W Polskiej stolicy można wypatrzeć także tropikalnę palmę.

Nie ma to jak podpiąć się pod cudze dzieło. Bo komu potem będzie się chciało prostować…

 

- Nie sposób dostrzec rewolucji pod ziemią, jaką jest metro.

Co jakiś czas ktoś tam zginie albo się dokopiemy do wody, której tam nie powinno być, ale poza tym z uśmiechami na twarzy wykonamy 300% normy na cześć naszej kochanej pani prezydent!

 

- Dziś z Warszawy można polecieć bezpośrednio do 70 miast świata.

Jakaś sugestia w kwestii emigracji?

 

- Staramy się żyć i korzystać z Ziemi zgodnie z naturą.

Tak jak Kazimierz Grabek, który wylał kilka milionów toksycznych ścieków z produkcji żelatyny wprost do lasu.

 

- Most Siekierkowski: dzięki niemu można wyjechać w stronę Lublina z pominięciem Śródmieścia.

Samochodami, które są starsze średnio o 10 lat od tych w starych krajach Unii.

 

- Dziś Lublin to miasto nowoczesnych uczelni, które zmieniają oblicze wschodniej Polski.

Tak, każdy z tytułem magistra może śmiało wyjeżdżać na zmywak.

 

- Najważniejsi są jednak ludzie. Przybyło miejsc pracy.

Tu bez komentarza. Po prostu to mój ulubiony kawałek.

 

- Wawel, symbol potęgi polskiego państwa.

Ostatnio w 1609.

 

- W Tyńcu jak w soczewce skupia się filozofia polskich przemian: zachowujemy tradycję, ale jednocześnie wykonujemy skok w nowoczesność.

Skok ów najbardziej widoczny jest na wschód od Wisły, szczególnie w rejonach po byłych PGR-ach. A z tradycji, które kultywujemy, nie wiem którą autor miał najbardziej na myśli: pańszczyźniana podległość, liberum veto czy umiłowanie do przegranych powstań?

 

- Dowodem na konkurencyjność Polski jest ta futurystyczna wytwórnia filmowa. Pracuje tu wielu słynnych twórców z Hollywood.

Polska jest gotowym plenerem do filmów historycznych, nie trzeba nic zmieniać. Udało się już za drugim podejściem – za pierwszym władze Łodzi zrobiły wszystko, żeby David Lynch nie otworzył tam swojego studia.

 

- Tatry: czekają tu na turystów gościnni górale, oscypki, grzaniec i dzika przyroda.

I koszmarna architektura, wszystko zasłonięte reklamami i kilometrowymi kolejkami do wszystkiego. Gościnni górale… jak masz Dutki.

 

- Rozwój regionów to także dbałość o potrzeby mieszkańców.

Na razie tylko tych którzy należą do partii, ale od czegoś trzeba zacząć.

 

- Widzieliśmy Polskę, której mieszkańcy są odważni i nie boją się spełniać swoich marzeń.

A niech tam, ja jutro też zaryzykuję i spełnię swoje marzenie! Zamiast zwyczajnej kupię podwawelską!

 

Każdy ma takiego Misia wożonego helikopterem, na jakiego zasłużył. To ładny film promocyjny. Tylko… pokazywany w Polsce. Możemy się z niego dowiedzieć, że Polska leży nad morzem, gdzie mamy molo i krzywy domek – pomnik tandety, na Mazurach są jeziora, a na południu góry. Dzięki za wszystko, panie Premierze, teraz będziemy już wiedzieć. I może nawet wybaczymy, że naciąga pan lekuchno fakty w swojej opowieści o kraju, w którym mieszkańcy z własnej inicjatywy odgradzają podwórka drutem kolczastym a człowiekowi, który zapłacił za zakupy bezdomnemu ktoś zdemolował auto.

Ciekawe jak dużego moralniaka mają dziś Krystyna Czubówna i Marcina Koszałka, kiedy zdali sobie sprawę, że tak głupio podłożyli się w platformianej reklamówce. Co ten kraj robi z ludźmi.

 

karl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>