Gorzkie zwycięstwo we wsi Żurawlów.

971468_280802672063956_75257188_n

 

Dokładnie 400 dni od rozpoczęcia protestu amerykański koncern Chevron opuścił teren we wsi Żurawlów, gdzie zamierzał wykonać próbne odwierty w poszukiwaniu gazu łupkowego. Mieszkańcy protestowali, ponieważ amerykanie nie chcieli poinformować ich o warunkach odwiertów – technologii, składzie chemicznym mieszanki wtłaczanej w głąb ziemi ani przewidywanych skutków dla środowiska. Dodatkowo zamierzali prowadzić odwierty bez odpowiednich zezwoleń, wbrew ustawie o ochronie przyrody i unijnym dyrektywom środowiskowym.

O cichych bohaterach z Żurawlowa pisałem kilka miesięcy temu, dziś więc oczywistym wydaje się informacja o szczęśliwym końcu tej sprawy. Choć nie wiem, czy szczęśliwy to w tym przypadku trafne określenie. Przez ponad rok okupacji terenu pod sporną inwestycję polskie państwo zamiast wspierać swoich obywateli, na polecenie amerykańskiego inwestora nękało rolników na wszelkie możliwe sposoby. Prokuratura, policja, wszelkie instytucje kontroli i nadzoru robiły wszystko, żeby uniemożliwić mieszkańcom dochodzenia swoich praw. Choć Chevron wycofał się z terenu przyszłych prac, protestującym wciąż grożą liczne sprawy sądowe. Więc choć wygrali, zwycięstwo smakuje im wyjątkowo gorzko.

 

Wśród nieustannych doniesień o kolejnych przykładach ignorancji i lekceważenia obywateli przez polski rząd i wszelkie inne państwowe urzędy postawa mieszkańców Żurawlowa jest jednak promykiem nadziei. Przede wszystkim jednak najlepszym przykładem, w jaki sposób walczyć o swoje sprawy. Zdegenerowana, usłużna, w najlepszym razie opieszała prokuratura i sądy już dawno przestały reprezentować zwykłych obywateli. Dziś ponownie najskuteczniejsze są metody rodem z czasów komuny. Okupacje, nieposłuszeństwo obywatelskie, w dalszej kolejności samoorganizacja i lokalna samopomoc. Dla absolutnie zkarlałego moralnie polskiego państwa obywatel stał się dziś wrogiem. Cóż za ironia, o dawni bojownicy „Solidarności”.

Komentarze

  1. Stefan

    Jak dobrze, że na Warmii nie znaleźli „łupków”. Skądinąd poruszyłeś temat kontrowersyjny. Bo tak jak koncerny typu Chevron popełnia grzech nieinformowania lokalnych społeczności o zagrożeniach z wydobycia gazu, tak już powszechnie mówi się o finansowaniu przez ruskich ekologów w Brukseli – łupko-sceptyków. Szkoda, że w tym wszystkim dominuje polityka i emocje, zamiast głos rozsądku i gruntowne badania naukowe. Ale dla mieszkańców Żarawłowa i wyroku sędziowskiego brawa za postawienie się babilonowi

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>