Tango w Watykanie.

ss-130315-pope-francis-bio-003.ss_full

Na tym zdjęciu z 2009 r. które od niedawna robi furorę w mediach Jose Maria Bergoglio podróżuje po Buenos  Aires metrem. Podobnie jak jego imiennik, Franciszek z Asyżu od najmłodszych lat hołdował ubóstwu i ascezie. Po wyborze na papieża  ogłosił, że zamierza przywrócić kościól ubogi służący ubogim.

Aby służyć przykładem, pierwszego dnia pontyfikatu osobiście udał się do hotelu aby zwolnić pokój i zapłacić za nocleg. Następnego dnia osobiście zadzwonił do swojego przyjaciela w Buenos Aires, aby odwołać prenumeratę gazet. Podczas uroczystości zaprzysiężenia odmówił założenia ozdobnego stroju zdecydowanymi słowami: „Karnawał się skończył”. W Toruniu, Gdańsku i wielu innych prafiach powiało chłodem. Nagle limuzyny, złote krzyże i imprezy suto zakrapiane alkoholem stały się passé. Kler nabrał wody w usta, nie potrafiąc na nowe porządki w kościele w żaden sposób zareagować. Jednocześnie jest Franciszek zagorzałym przeciwnikiem aborcji, związków homoseksualnych czy metody in vitro. Ciągnie się też za nim sprawa domniemanych donosów z czasów rządów junty w Argentynie. Jest więc Franciszek postacią niejednoznaczną, łączy w sobie wiele sprzeczności niczym argentyńskie tango, taniec symbolizujący odwieczną walkę dobra ze złem.  Któż by się spodziewał, że dotrze ono kiedyś pomiędzy mury Watykanu…

karl

.

Komentarze

  1. buarz

    Przydało by się temu tałatajstwu przypomnieć, że Chrystus był biedakiem, jak i pierwsi chrześcijanie. Obawiam się niestety, że klerykalno-kapitalistycznego betonu nie skruszy jeden franciszkanin

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>