Roman Polański: 80 lat w świecie wyobraźni.

Polański 02

Jest jednym z największych ambasadorów Polski w świecie. Podziwiany i nagradzany na wszystkich kontynentach, uznawany za jednego z najwybitniejszych twórców kina w historii. Jego historia to fantastyczny materiał na scenariusz. Wczoraj Roman Polański skończył 80 lat.

Życie Polańskiego w obrazach do obejrzenia tutaj.

 

Był jednym z twórców słynnej Polskiej szkoły filmowej. Nóż w wodzie jest dziś uznawany za arcydzieło światowego kina. Polska, z jej szarzyzną i wszechobecną cenzurą szybko jednak okazała się dla niego zbyt ciasna. Jego wizja kina, wolnego od jakichkolwiek ograniczeń politycznych czy obyczajowych potrzebowała solidniejszego gruntu. Wyjechał najpierw do Paryża, gdzie się urodził, a następnie do Londynu gdzie zrealizował Wstręt, Matnię i Nieustraszonych pogromców Wampirów. W końcu trafił do mekki kina, Hollywood. Wraz ze swoim przyjacielem Krzysztofem Komedą podbił Amerykę Dzieckiem Rosemary, by następnie nakręcić jedno z arcydzieł światowego kina. Chinatown został wybrany jednym z trzech najlepszych filmów lat siedemdziesiątych, nazywanych Złotą Erą filmu amerykańskiego. Na planie zaprzyjaźnił się z Jackiem Nicholsonem, z którym łączyła go nie tylko miłość do filmu i nocnego życia Los Angeles, ale też trudne dzieciństwo. Beztroskie życie zostało gwałtownie przerwane przez  misterium pod przywództwem szalonego Charlesa Mansona, w wyniku którego zginęła jego narzeczona Sharon Tate. Była wówczas w ósmym miesiącu ciąży.

Leo Robson z Gurdiana tak opisuje twórczość Polańskiego:

„Czasem wydaje się, że przez cały czas próbuje odnaleźć tą jasność i przejrzystość jaką udało się zawrzeć w Nożu w wodzie, gdzie bohaterowie nie robią niczego innego niż poszukiwanie tego, jak wyraził się jeden z nich, z czego są zrobieni. W jego filmach czas i miejsce schodzą na dalszy plan, ważne pozostaje jedynie zmaganie, które odbywa się na ekranie. W swoich ascetycznych filmach traktuje ludzi jak marionetki, głównie dlatego że tak właśnie postrzega świat. Hierarchie interesują go bardziej, niż struktura, płeć stawia ponad społeczne klasy, dynamikę ponad detal. Zamknięty pokój albo posiadłość na odludziu wydaje się być jego ulubionym miejscem akcji (bycie Żydem podczas okupacji i Polakiem w czasie komunizmu przyzwyczaiło go do uciśnionej narracji). Goddard twierdził, że do stworzenia filmu potrzebuje dziewczyny i pistoletu, Paul Schrader człowieka i jego pokoju. Wszystko, czego potrzebuje Polański to trójka aktorów i mnóstwa posępnych dialogów. Gdyby nie Werner Herzog, trudno byłoby sobie wyobrazić reżysera mniej zainteresowanego światem swoich widzów, gdzie dzieci chodzą do szkoły, ludzie robią zakupy, rozmawiają o meblach i podatkach. Trzy główne motywy twórczości Polańskiego to analiza nierównego sobie małżeństwa, upokorzenie dumnego japiszona oraz rozpad samotnego umysłu. Kilka filmów, takich jak Frantic czy Autor widmo łączy wszystkie te cechy”.

Jak często bywa w życiu artystów, jego twórczość trudno oddzielić od życia. Dzieciństwo spędzone w krakowskim getcie, życie na ulicy, tragiczna śmierć ukochanej a także kompleks niskiego wzrostu w połączeniu z jego talentem i wrażliwością musiały stworzyły wybuchową mieszankę. „Jak daleko sięgam pamięcią, granica między fantazją a rzeczywistością była u mnie zawsze beznadziejnie zamazana” – pisał w autobiografii Polański. „Już we wczesnej młodości uświadomiłem sobie, że zasadniczo różnię się od otaczających mnie ludzi. Żyłem w osobnym, własnym świecie, wyczarowanym przez wyobraźnię. Kino stało się dla mnie namiętnością – jedyną ucieczką od przygnębienia i rozpaczy, które tak często mnie ogarniały” – tłumaczył. W filmie wskazywał zło które znajduje się w każdym z nas, wytrącając nas z poczucia samozadowolenia, w życiu sam dopuszczał się czynów, które możemy oceniać, powiedzmy, dwuznacznie. Sprawa 13-letniej Samanthy Gailey, z którą uprawiał seks ciągnie się za nim przez ostatnie 35 lat. Z tego powodu w Polsce jest traktowany jako kandydat do kary śmierci. Polskie piekiełko ocenia człowieka z biografią naznaczoną wszelkimi traumami XX wieku i kilkoma innymi znanymi od czasów Sokratesa, zupełnie nie dostrzegając ogromu jego tragedii. Polacy, skłonni do oceny innych stokroć bardziej niż do refleksji nad własnym życiem dawno temu wydali jednak wyrok, będąc ciągle w pogotowiu do wykonania kary. Fakt, iż to matka dziewczyny była inicjatorką spotkania, widząc w nim szansę na karierę córki nie ma większego znaczenia. Tymczasem Polański, choć już samą swoją twórczością przynosi chlubę Polsce, nigdy nie tracił jej z oczu, w czasie karnawału Solidarności wystawiając w Teatrze na Woli Amadeusza.

We wszystkich swoich filmach porusza kwestię ogromnej, nieznanej siły, która przychodzi z zewnątrz ale też zamieszkuje wnętrze każdego z nas czyniąc nasze życie nie do zniesienia. Sam doświadczając ogromu życiowych nieszczęść oczami nierozumiejącego dziecka wciąż zastanawia się, skąd bierze się zło. Kierujące nas w stronę przepaści tyranie i bliżej nie zidentyfikowane organizacje, cyniczni mężczyźni i kobiety bez serca zamieszkujący ten świat – wszystko ma swoje źródło. I jego właśnie poszukuje Polański. Czasem w tak z pozoru błahych zachowaniach jak bójka dzieci (Rzeź), czasem zbyt dosłownie, co powoduje że Dziewiąte wrota tracą szansę na stanie się arcydziełem, choć to całkiem udany thriller. Jednak nie z bycia twórcą kina gatunków znany jest Polański, ale z wytyczania kierunków, a przede wszystkim z zadawania pytań, które narastają w miarę upływu czasu od wyjścia z kina. Wykorzystuje formę filmu kostiumowego, aby opowiadać o swoim życiu. Pianista i Oliver Twist nawiązują do czasów jego dzieciństwa, w Tragedii Makbeta odreagowuje traumę po śmierci Sharon Tate. Tess opowiada o jego kompleksach prowincjusza na salonach świata.

Jest nie tylko reżyserem, scenarzystą i producentem. W kilkudziesięciu filmach i etiudach wystąpił jako aktor. Można go zobaczyć choćby w  Pokoleniu, Lotnej, Niewinnych Czarodziejach czy Zemście Wajdy, filmach Petelskich, ma na koncie występy w klasycznych dziełach Polskiej szkoły filmowej, takich jak Eroica i Zezowate Szczęście Munka czy Do Widzenia, do jutra Morgensterna. Wystąpił obok Gerarda Depardieu w Czystej Formalności Tornattore a ostatnio w niedorzecznej komedii Godziny Szczytu 3.

Podobnie jak Chaplin, Hitchcock czy Allen, najwięksi twórcy kina, leczy swoje traumy opowiadając o nich w swoich filmach, przy okazji celnie portretując współczesny świat. Z Kubrickiem łączy go szukanie wciąż nowej formy, tak aby każdy kolejny film w niczym nie przypominał żadnego z poprzednich. Jednak największe inspiracje to muzyka Chopina, polski jazz i podróże Lambrettą o szóstej rano po pustych ulicach Warszawy. Do zobaczenia o trzeciej, Romek. Znowu będziemy grać jak patyki!

 

 

karl

Komentarze

  1. Antonina

    Wspaniały artykuł! PAN Polański jest dla mnie jednym z największych i najwspanialszych artystów światowego kina. Choć nie wszystkie jego filmy lubię /nie lubię bać się w kinie/, to doceniam talent i przeogromną wyobrażnię reżysera. Dla mnie jest wielki i wspaniały. I taki pozostanie. Czekam na dalsze jego dzieła.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>